top of page

"Nie poddawaj się". Historia Kaliny – od pierwszych zajęć do reprezentowania Polski na EGOI

  • 1 dzień temu
  • 4 minut(y) czytania

Jak wygląda droga od pierwszej lekcji programowania do reprezentowania Polski na Europejskiej Olimpiadzie Informatycznej Dziewcząt?

W przypadku Kaliny Staszewskiej zaczęła się, gdy miała zaledwie 12 lat i po raz pierwszy przyszła na zajęcia naszej szkoły. Jak sama wspomina, były to jej pierwsze kroki w programowaniu, ale fascynacja algorytmiką pojawiła się znacznie wcześniej.

„Miałam 12 lat, kiedy dołączyłam do Szkoły Programowania. To były dla mnie totalnie pierwsze kroki, ale już wtedy byłam zafascynowana programowaniem i algorytmiką, dlatego mama zapisała mnie na zajęcia.”

Dziś za nią są starty w Olimpiadzie Informatycznej Juniorów, Olimpiadzie Informatycznej oraz reprezentowanie Polski podczas Europejskiej Olimpiady Informatycznej Dziewcząt (EGOI). Zapytaliśmy ją, co z perspektywy czasu uważa za najważniejsze na tej drodze.


Programowania nie da się nauczyć w jeden weekend

Gdy rozmawia się z osobami odnoszącymi sukcesy w konkursach informatycznych, często pada pytanie o "sekret". Kalina nie mówi o wyjątkowym talencie ani o magicznej metodzie nauki. Mówi o regularności.

Przez lata przygotowań przekonała się, że największe efekty przynosi systematyczna praca i rozwiązywanie kolejnych zadań.

„W przygotowaniach jest istotna dyscyplina i systematyczność, zadanka trzeba rozwiązywać regularnie, co ułatwiały prace domowe po zajęciach.”

Podczas zajęć zdobywała wiedzę z zakresu programowania i algorytmiki - od podstaw aż po zagadnienia potrzebne podczas Olimpiady Informatycznej Juniorów i Olimpiady Informatycznej.

Jak sama podkreśla, równie ważne okazało się coś, o czym rzadko mówi się osobom rozpoczynającym przygodę z konkursami.

„Zajęcia w Szkole Programowania pomogły mi też uporządkować wiedzę przed ostatnim finałem OI i przed EGOI. Oprócz tego była mowa o strategii i podejściu do konkursów, co było dla mnie bardzo ważne, bo właśnie to jest czasem kluczowe na zawodach.”

To pokazuje, że przygotowanie do konkursów nie kończy się na znajomości algorytmów. Liczy się także sposób myślenia, planowanie i umiejętność podejmowania decyzji pod presją czasu.


Najtrudniejsze zadania nie zawsze znajdują się na ekranie


Programowanie potrafi dawać ogromną satysfakcję. Potrafi też frustrować. Kalina otwarcie przyznaje, że zdarzały się momenty, kiedy sama stawiała sobie poprzeczkę zbyt wysoko.

„Mam wrażenie, że jestem osobą, która za wysoko sobie stawia poprzeczkę. Nie zawsze jest to dobre, często jest wręcz źródłem frustracji i wypalenia zamiast motywacji, więc nie zawsze było łatwo.”

Z czasem nauczyła się jednak rozpoznawać momenty, w których warto na chwilę odpuścić.

Spacer, rolki czy kilka dni przerwy od kodu nie oznaczają rezygnacji. Wręcz przeciwnie - pozwalają wrócić do problemu z nową energią.

„Nauczyłam się akceptować i dostrzegać momenty, kiedy potrzebuję trochę przestrzeni od bugów. Wtedy wychodzę na spacer lub na rolki albo nawet na kilka dni zajmuję się czymś innym, aby odświeżyć mózg i uspokoić myśli.”

Dziś wie już, że taki sposób pracy pozwala jej rozwijać się we własnym tempie.


Za każdym konkursem stoją ludzie

Konkursy informatyczne kojarzą się przede wszystkim z komputerami, zadaniami i rywalizacją. Dla Kaliny mają jeszcze jeden wymiar.

To ludzie.

Do dziś utrzymuje kontakt z osobami poznanymi podczas EGOI - zarówno z reprezentantkami Polski, jak i uczestniczkami z innych krajów. Opowiada o wspólnych rozmowach, kontaktach na Instagramie czy codziennym rozwiązywaniu Wordle na olimpijskim Discordzie.

To właśnie takie doświadczenia sprawiają, że konkursy zostają w pamięci nie tylko ze względu na wyniki.


Na zdjęciu od lewej: Paulina Żeleźnik, Patrycja Pisanko, Joanna Potempa, Daria Lobas, Kalina Staszewska, Milena Jaroszewicz i Rafał Sikorski – Prezes Fundacji Rozwoju Informatyki


Programiści też mają swoje pasje

Osoby odnoszące sukcesy w konkursach informatycznych często bywają postrzegane jako ludzie, którzy całe dnie spędzają przed komputerem.

Kalina uważa, że to jeden z najbardziej krzywdzących stereotypów.

„Chyba większość ludzi postrzega informatyków i ogólnie olimpijczyków z nauk ścisłych jako wręcz kujonów, nerdów bez życia. To totalnie nie jest prawda.”

Jak podkreśla, nawet osoby, które poświęcają programowaniu bardzo dużo czasu, znajdują przestrzeń na spotkania ze znajomymi, sport czy inne zainteresowania.

„Jesteśmy nastolatkami jak wszyscy inni, po prostu wyróżnia nas pasja do programowania.”

Błędy uczą więcej niż gotowe rozwiązania


Każdy programista pamięta błędy, które kosztowały go najwięcej nerwów. Kalina bez zastanowienia wskazuje jeden z nich.

„Kiedyś sporo zapominałam dawać long longów do swoich kodów. Myślę, że każdemu się to zdarzyło, ale mi co najmniej kilka razy i było to spore źródło frustracji, które skutkowało mniejszą ilością punktów.”

Dziś wyciąga z tego prosty wniosek - lepiej wyrobić sobie dobre nawyki niż później szukać błędów pod presją czasu. Podobnie patrzy na naukę programowania.

Jej zdaniem nie wystarczy wymyślić dobry algorytm. Trzeba jeszcze potrafić go poprawnie zaimplementować.

„To właśnie pisanie uciążliwych implementacyjnie zadań najwięcej uczy. Co, jak takie zadanie trafi się na OI? Za same pomysły niestety nie ma punktów…”

Co powiedziałaby osobom, które dopiero zaczynają?


Choć za Kaliną wiele lat nauki i konkursów, jej rada dla początkujących jest zaskakująco prosta.

Z jednej strony zachęca do rozpoczęcia nauki od języka C++, który - mimo że bywa wymagający - daje solidne podstawy do dalszego rozwoju.


Z drugiej strony podkreśla coś znacznie ważniejszego.

„Nie poddawać się! Nawet jak jest trudniej, albo masz wrażenie że nic Ci nie idzie i masz chwilowo dość, choć jednak z tyłu głowy wiesz że to lubisz, to po prostu warto sobie zrobić przerwę i oczyścić głowę na kilka dni. To zdecydowanie pomaga.”

Na zakończenie zapytaliśmy ją jeszcze o jedno.


Gdyby mogła wrócić do swoich 14 lat, co powiedziałaby samej sobie?


Odpowiedź przyszła szybko.

„Myślę, że bardziej wierzyłabym w siebie, zwłaszcza po tym jak poszło mi na drugim dniu finału OIJ, to znaczy mocno poniżej moich oczekiwań i planów. Nieco mnie to podłamało, a jednak psychika robi sporą różnicę na konkursach. Każdemu zdarza się gorszy dzień i to nie jest koniec świata, trzeba iść dalej i myśleć pozytywnie.”

To właśnie te słowa najlepiej podsumowują historię Kaliny.


Droga od pierwszych zajęć do EGOI nie składała się wyłącznie z udanych startów i rozwiązanych zadań. Były na niej również błędy, chwile zwątpienia, stres przed zawodami i momenty, w których trzeba było uwierzyć w siebie bardziej niż we własny kod.


I być może właśnie dlatego jej historia jest tak wartościowa dla uczniów, którzy dziś dopiero rozpoczynają swoją przygodę z programowaniem. Bo pokazuje, że rozwój nie polega na tym, żeby nigdy się nie pomylić. Polega na tym, żeby - jak sama mówi - się nie poddawać.

Kilka lat temu Kalina przyszła na swoje pierwsze zajęcia z programowania. Dziś reprezentuje Polskę na Europejskiej Olimpiadzie Informatycznej Dziewcząt.

Jeśli chcesz rozpocząć swoją przygodę z programowaniem i algorytmiką, być może właśnie tutaj zrobisz swój pierwszy krok.

Kursy programowania dla dzieci i młodzieży.

bottom of page